cihosza blog

Twój nowy blog

dfgd

Brak komentarzy

wefwffwf

chciałam dodać zdjęcia ale bluetooth mi nie chodzi:/ ehh.

noc z anglikiem. naucze się. i pozytywna ocena wpadnie:] a dzisiaj na kartkówce z chemii napisałam wszytsko. odpowiedziałam na wszystkie pytania i oddałam kartke jako pierwsza. ale ocena dopiero w poniedziałek.

aaa właśnie wczoraj założyłam nowego bloga bo nie wiem czy tu mi się notki wyświetlą bo ostatnio się nie wyświetlało:/ coś się zjebało:/

szkoda.

Brak komentarzy

niemiecki zaliczony. już koniec z nocną nauką niemieckiego. jutro „wschód” z historii. a w piątek poprawa a geografii.

dzisiaj odszedł z naszej szkoły ten przystojniak od niemieckiego. szkoda. będzie teraz uczyć w dwójce. ostatni raz pola popatrzyła na jego tyłek a ja nagrałam filmik z nim w roli głównej:D musze go wrzucić na kompa;d

dth

Brak komentarzy

chdghd

nie było go. już myślałam że nie przyjdzie. ale przyszedł. ucieszyłam się bardzo. jak zwylke jego uśmiech do mnie doprowadził mnie do ogromnej radości. kocham to jak się tak uśmiecha. był krótko. szkoda. będzie mi brakować tej wymiany uśmiechów. kiedy teraz się zobaczymy? nie wiem. może w drodze do szkoły? albo na kolejnej imprezie w miami. czyli dopiero w kwietniu na moje urodziny jak pójdę. szkoda.

w miami udanie. bardzo mi się podobało. ale na parkiecie z leksza za gorąco. wytańczyłam się. i tyle. ale nie lubie niektórych piosenek które tam puszczają. takie jakieś nijakie. pewne sutyacje doprowadzały mnie do śmiechu a inne do łez. ale starałam się tego nieokazywać.

2 dni temu uświadomiłeś mi że jestem „skazana na ciebie”. niestety ale zgadzam się z tym chodź nie chcę.

cóż.

2 komentarzy

miałam iść do miami ale nie idę. a zapowiadało się tak fajnie. i huj.

mam katar. gardło mnie boli i ledwo co niekiedy wydaję z siebie jakiekolwiek odgłosy. większość osób poprzeziębianych. ha!

stęskniłam się za wiśnią. chcę już poniedziałek i spotkać się z nią i innymi.

idę po hetbatę malinową. uwielbiam ją.

i jeszcze jedno. rzucam palenie.

jakoś nie czuje że są ferie. śniegu nie ma i tej atmosfery jakoś. w tamtym roku ferie były b.udane:D conie daga? hehe;p wszyscy w piatek uderzają do miami tylko ja nie ide. nie to że nie moge ale jakoś nie chce. chyba żeby naparawdę mi sie nudziło to pójde zobaczyć co i jak.

… (6-02-2007 23:20)
co to sie stalo ze nie spisz?
ja (6-02-2007 23:21)
nie chce mi sie spac;p
… (6-02-2007 23:21)
idz spac!
ja (6-02-2007 23:22)
dlaczego?
… (6-02-2007 23:22)
pozno jest!
ja (6-02-2007 23:22)
a Ty co? tak się martwisz o mnie…?
… (6-02-2007 23:22)
no pewnie że sie martwie!

i co ja mam o tym wszystkim myśleć? znów będe czekać na ciebie do późnych godzin. ehh. takie to moje życie.

czasami

2 komentarzy

… 23:25:35
zawsze z toba rozmawiam i to chetnie
… 23:25:49
ale ty jestes nie dobra czasami dla mnie

śmiać mi się chciało jak to przeczytałam ale miło również mi się zrobiło. dziękuje że jesteś.

2 komentarzy

w wakacje jadę do włoch do parcy. będe mieszkać u ewy. a jak nie do włoch to do niemiec. zwiedzę troche świata, poznam nowych ludzi i troche kasy wpadnie. juz niemoge sie doczekać.

od kilku dni dziwnie się czuje. raz mam b.dobry humor a raz doła. nie wiem co się ze mną dzieje. ehh.

siedze na krzesełku. nie wiem co robić. po lewo jakiś koleś śpi na stoliku. po prawo jakaś dziewczyna całuje swojego chłopaka po brzuchu. pijany koleś z koszula w kratke chodzi w tą i z powrotem i nie wie co sie dzieje. a ON? heh. raz pije z kolegami a raz wychodzi ze swoją ex na dwór i nie ma ich przez kilkadziesiąt minut. a jak wraca to uśmiecha sie do mnie i udaje że nic się nie stało. ale ja dłużej tak nie moge. niemoge patrzeć na nich wszytkich i bawić się b.dobrze razem z nimi. nie umiem. nie potrafię. idę do domu.

to była najgorsza impreza w moim zyciu. muzyka taka sobie. pełno ludzi. znajomych? chyba to nie są znajomi, jeśli spotykasz się z nimi na co dzień i jest wszystko okej a na imprezie udają że cie nie widzą. myślisz że tak jest fajnie. mylisz się. dzięki.

idziemy a naokoło nas pełno rzek płynie. pływaja krokodyle i statki. przechodzimy pod wielkim wodospadem a później idziemy przez wielką łąkę na której co troche jest jakiś strumyk. śpiewamy „w wielkiej dżungli, tej wielkiej dżungli..” a naokoło nas małpy na ogonach grają. wkręta na całego.

dobrze że czekałeś na mnie. dawno cie nie widziałam. wyjaśniliśmy sobie toiowo i myśle że jest już okej. dobrze jest sobie tak pogadac od serca i powiedzieć to czego zazwyczaj przy innych nie mówimy. niezapomne tej chwili do końca życia.


  • RSS